Zagubieni w ciągłym pędzie za techniką, pieniądzem, lepszym jutrem, coraz częściej zatrzymujemy się na chwilę, rzucając okiem za siebie, wybierając z tego co było to, co było naprawdę dobre.
I tak jak coraz większym powodzeniem cieszy się ucieczka z centrów miast, na ciche i spokojne wsie, tak też coraz częściej w naszych domach zamiast nowoczesnych mebli prosto z salonów meblowych, możemy spotkać piękne leciwe meblarskie perełki.
Ba! Coraz częściej to styl rustykalny króluje w małych domkach pod miastem. Nic się lepiej nie kojarzy ze spokojem niż ogień trzaskający wesoło w kominku, a do tego kanciasty, nowoczesny szwedzki styl wnętrzarski, do niedawna tak popularny zdaje się zupełnie nie pasować.
Renesans przeżywają wszelakie targi staroci, na których można wynaleźć prawdziwe cudeńka, po odnowieniu gotowe zająć centralne miejsce w salonie, kuchni czy jadalni.
Ostatnio bardzo popularny jest również trend tworzenia mebli ze starych desek – np z rozbiórek starych stodół. Ceny takich desek na rynku wtórnym bywają zawrotne, choć od gospodarza można je otrzymać za przysłowiową flachę. A gdy już jest parę starych dech, wystarczą porządne ozdobne okucia hettich, ręcznie kute zawiasy meblowe hettich, odrobina wyobraźni i mamy piękne, unikatowe meble.